czwartek, 14 stycznia 2010

welcome to the machine..

Hmm,Jim Morrison to był przystojniak tak dziś w sumie stwierdziłam<3


Jutro pierwszy dzień warsztatów,umówiłyśmy się na 12 więc planuje umyć włosy i je wyprostować rano,zaś na sobote i niedziele planuje je na maxa pokręcić! W sobote będą przysłuchania +warsztaty +wyświatlanie koncertu michaela jacksona czyli do 22 mnie nie ma łoł. Najfajniejsze trzy dni. A tak baj dy łej. Zawaliłam dziś test z matmy,ale to u mnie norma..Musze nauczyć się na chemię,fizykę i cmś pewnie jeszcze bo w weekend tego napewno nie ogarne :o HELP SOMEBODY. I want to escape..now..
ps. koncert,koncert,koncerty do marca planuje ich 3 + tripek do bydgoszcza lub olsztyna,or mejbi do torunia. Na urodziny prosze bilety n wszytskie dni openerka! PLEASE.

cze jołka miśki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz