poniedziałek, 13 września 2010

start of something new.




Tak jestem wielce zdziwiona,że ta rzeczywistość mi się naprawdę bardzo podoba. Z dnia na dzień jestem coraz ciekawsze jak będą wyglądać kolejne dni. Takie wyczekiwanie,ogrom nowości,ogrom nowych wrażeń.. Mam mnóstwo planów i wierze,że uda mi się je spełnić. Ta wiara mnie motywuje. Pierwszy raz od dawna poczułam coś w rodzaju chęci do życia,zero znudzenia. Co prawda nie jest za kolorowo,niestety szarości zawsze były są i będą,ale wolę patrzeć na świat z tej lepszej optymistycznej perspektywy. Dlatego muszę przeszłość oddzielić grubą kreską,powiedzieć sobie,że były lepsze i gorsze chwile,być wdzięczna za wszystko,za to co otrzymałam od pewnych osób i za to co dałam sama z siebie samej sobie. Ostatni fragment zabrzmiał dość śmiesznie. Wracając do rzeczy,chce powiedzieć,że mam zamiar spełniać się i być łagodną optymistyczną osobą,starać się nie popełniać tych samych błędów i nie wracać do przeszłości. Czas pokaże czy tak będzie dla mnie lepiej.
Dużo planów na nadchodzące miesiące:Warszawa,czas połowinkowy [:)],nauka,zabawa oraz realizowanie marzeń :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz